
Revolterium
Kraków, rok 1848. Miasto nie otrząsnęło się jeszcze z traumy poprzedniej rewolty, a już rodzi się kolejna – podszyta gniewem, politycznymi intrygami i szeptami o skarbie, który może odmienić losy wielu. Maks Krom wychodzi z więzienia z jedną myślą: trzymać się z dala od idei, za które kiedyś był gotów umrzeć. Jednak dawni przyjaciele i nowi wrogowie wciągają go w wir zdarzeń, w którym każdy gra o życie, władzę i miłość. „Revolterium” to pełna napięcia powieść o lojalności i cienkiej granicy między honorem a zbrodnią. TU NIE MA MIEJSCA NA LITOŚĆ ANI KOMPROMISY 1848 rok, dwa lata po krwawym powstaniu krakowskim. Miasto znów zaczyna płonąć gniewem, a w mrocznych zaułkach polityczny ferment miesza się z plotką o zaginionym skarbie. Gdy w grę wchodzą pieniądze, wielu wyciąga po nie ręce. Maks Krom mógłby sobie za nie kupić spokój. Ten bezwzględny zabijaka,wtrącony do więzienia za udział w rewolucji właśnie wychodzi na wolność. Nie zamierza umierać za idee, w które przestał już wierzyć. Niestety jego dawny przyjaciel, hrabia Hipolit Zdański, ma inny plan – szykuje kolejne revolterium. Kiedy na ulicach szepty przechodzą w buntownicze krzyki, pora na nowe układy. W tych niespokojnych czasach byle złodziej lub rzeźnik może zostać przywódcą ludu. Każdy, nawet pyskata baronówna, prowadzi tu swoją własną rewoltę. Czy prawdziwa walka o władzę rozegra się w wawelskich komnatach, czy w buduarze tajemniczej Madame? Kto okaże się przyjacielem, a kto wbije nóż w plecy? Ile zbrodni trzeba popełnić, by przeżyć? I czy stawką w tej grze będzie wolność, fortuna czy miłość? Autor łączy awanturniczy rozmach, klimat Peaky Blinders i tarantinowską intrygę, by stworzyć historię, która pulsuje napięciem i dramatyzmem, a jednocześnie ukazuje brutalną historyczną prawdą. To opowieść o lojalności i cienkiej granicy między honorem a zbrodnią. Prawie nikt nie jest tu niewinny, świat tonie w smrodzie licznych grzechów głównych, a na każdego czekają wątpliwe moralnie kompromisy, pokusy nie do odparcia i zbrodnie, które trzeba popełnić, by przeżyć (albo zginąć z resztką honoru). – Piotr Kofta (Opis pochodzi od wydawcy).
