
Mieli nas za opętanych
To nie jest atak na wiarę. To głos w obronie ofiar. Szymon Piegza, dziennikarz śledczy, dociera do osób, które padły ofiarą egzorcystów. Opisuje świat, w którym granica między duchowością a przemocą dawno się zatarła. „Mieli nas za opętanych” to wstrząsające świadectwa ofiar źle pojętych praktyk religijnych i pytanie o odpowiedzialność Kościoła, który przez zaniechania pozwolił, by zło ukryło się pod płaszczykiem dobra. TO NIE JEST ATAK NA WIARĘ. TO GŁOS W OBRONIE OFIAR Szymon Piegza, nagradzany dziennikarz śledczy, dociera do osób skrzywdzonych przez egzorcystów. Z reporterską precyzją dokumentuje ludzkie dramaty. Natalia była godzinami przytrzymywana i wiązana pasami. Miała porwane rajstopy i leżała we własnym moczu, bo egzorcysta zabronił jej iść do toalety. Ze strachu dostała niedowładu nóg. Agnieszkę egzorcyzmowano z „psychotycznych wizji”, które okazały się… skutkiem złośliwego nowotworu. Paweł po czterech latach odszedł z kapłaństwa. Fiksacja na szukaniu diabła doprowadziła go na skraj załamania. DLACZEGO EGZORCYŚCI POZOSTAJĄ BEZ KONTROLI? Piegza opisuje przypadki manipulacji, przemocy psychicznej i fizycznej. Stawia pytania o odpowiedzialność Kościoła, w którym egzorcyzmy stały się swoistą szarą strefą. A ta pozbawiona prawnych mechanizmów kontroli, daje szerokie pole do nadużyć. O EGZORCYZMACH POWIEDZIANO WIELE. O SKRZYWDZONYCH PRZEZ EGZORCYSTÓW NIC. PIEGZA ODDAJE IM GŁOS.
Porównaj ceny
Ceny zaktualizowano: 2 września 2026
